img

Co może dobić Rosję, czyli o wskaźnikach Time-To-Recovery i Time To Survive

img

Ford ma grubo ponad tysiąc dostawców rozmaitych podzespołów, elementów, usług. W tej grupie znajduje się 202 dostawców, w wypadku których unieruchomienie jednego oznacza natychmiastowe zatrzymanie produkcji w Fordzie. Ale w Fordzie wszystko działa – w przeciwieństwie do Rosji.

W skrócie:

Time-To-Recovery (TTR) to jeden z najważniejszych wskaźników dużych przedsiębiorstw, który określa czas, w jakim firma wróci do pełnej produktywności po wybranej awarii.

Dziennikarze HBR proponują, by uzupełnić wskaźnik TTR, metryką Time To Survive (TTS).

Wskaźniki TTR i TTS w 2015 roku można obserwować na żywo dla gospodarki rosyjskiej.

Wicepremier Dmitrij Rogozin poinformował w niedzielę, 7 czerwca 2015 r., że rosyjski przemysł zbrojeniowy zależy od 640 importowanych z krajów NATO i Unii komponentów. W związku z sankcjami, tych komponentów zaczyna brakować. Kreml zdecydował, że do 2018 roku 80 procent importu ma zostać zastąpione wewnętrzną produkcją, ale Rogozin podkreśla, że to zbyt krótkie terminy.

Problem dotyczy przede wszystkim, jak pisze Rzeczpospolita, układy optyczne i elektronicznego wyposażenia systemów rakietowych i kosmicznych oraz przemysłu jądrowego.

Time To Survive, czyli ile Ford wytrzyma bez dostawcy

Harvard Business Review szeroko opisuje parametr, który określa, jak firma poradzi sobie w razie przerwania łańcucha dostaw.

Ile Ford może przetrwać bez dostawcy

W przypadku 202 firm przerwanie łańcucha dostaw oznacza, że Ford zostaje zmuszony do natychmiastowego obniżenia produkcji. Największa liczba dostawców plasuje się w trzech pierwszych dniach, czyli awaria u nich będzie u Forda zauważona momentalnie.

Ale jest też duża grupa 147 przedsiębiorstw, w których problem zostanie zauważony dopiero po 50 i więcej tygodniach.

img

Lewa część wykresu oznacza miejsce, o które Ford musi szczególnie dbać, prawa sygnalizuje miejsce do optymalizacji finansowych.

[Głosów:0    Średnia:0/5]
img
Tagi: , , , , , ,
img
img
img
img