img

Inflacja w UE wg Eurostat. Polska w grupie z Grecją, Cyprem, Słowenią

img

Inflacja w krajach Unii Europejskiej spadła na przełomie 2014/2015 r. do najniższego poziomu od pokryzysowego 2009 r. Od stycznia 2015 r. poziom inflacji w UE rośnie, ale są w Europie kraje, w których ciągle panuje deflacja (ujemna inflacja). W tej grupie znajdują się tuzy rynku europejskiego: Cypr, Grecja, Słowenia, Bułgaria, Hiszpania i… Polska.

Eurostat na dwóch wykresach zaprezentował poziom inflacji w krajach Unii Europejskiej dla lat od 2007 do 2015. Średnia inflacja w UE wyniosła 0,3 procent. Najwyższy poziom inflacji w UE w maju 2015 r. mieliśmy w Rumunii (1,3 proc.), na Malcie (1,3 proc.), Łotwie (1,2 proc.), Portugalii i Austrii (po 1 proc.).

Drugi koniec wykresu to kraje z inflacją ujemną, czyli deflacją. Są to kraje, w których ceny spadały. W tej grupie znajdują się państwa uważane za problematyczne i kryzysowe, a wśród nich Cypr (-1,7 proc.), Grecja (-1,4 proc.), Hiszpania (-0,3 proc.).

>>> ZOBACZ: Jak Grecy okradali państwo, czyli 420 euro za mycie rąk

Co ciekawe, w grupie krajów z deflacją znalazła się także Polska (-0,6 proc.).

Inflacja w krajach Unii Europejskiej w 2015 r. - Eurostat

Lepsza inflacja czy deflacja?

Odpowiedź na pytanie, czy dla kraju lepsza jest inflacja, czy deflacja, nie jest proste.

Deflacja, czyli postępujący po sobie spadek cen produktów, może być dobra dla klientów (nabywców). Szybko jednak może doprowadzić do powstania tzw. spiral deflacyjnych.

Spirale deflacyjne to mechanizm, w którym producenci obniżają cenę jeszcze bardziej, żeby jednak sprzedać towar, a klienci decydują się poczekać jeszcze chwilę, bo przecież cena może być niższa.

Deflacja może prowadzić najsłabsze firmy do upadku. Ryzyko jest szczególnie duże w przypadku firm rozpoczynających działalność, firm na etapie silnych inwestycji lub działających na niskomarżowych produktach.

Jednym z zabezpieczeń firm przed upadkiem jest konsolidacja, tj. łączenie firm w większe konsorcja, spółki, agregaty. Tę samą konsolidację uważa się za zwiastun nadchodzącego problemu w gospodarce.

img

Niewielka inflacja, dla odmiany, uznawana jest za cechę zdrowej gospodarki. Nakręca ona koniunkturę, pozwala rządom na dodrukowywanie pieniędzy, umożliwia przedsiębiorstwom gromadzenie większego kapitału i inwestycje.

XXI-wiecznym symbolem hiperinflancji jest Zimbabwe, które obecnie stosuje banknoty z dwunastoma i więcej zerami (banknoty bilionowe):

Sto bilionów dolarów Zimbabwe - Inflation & Gold - Paul - Flickr

[Głosów:0    Średnia:0/5]
img
Tagi: , , , , , , ,
img
img
img
img