img

Jaki CRM dla małej firmy? A MOŻE… JellyCRM – wywiad z twórcą, Michałem Mysiakiem

img

Cykl „Jaki CRM do małej firmy? A może… JellyCRM” kończymy wywiadem z twórcą CRM-a, Michałem Mysiakiem. Michał jest głównym architektem i twórcą rozwiązania, ale też przedsiębiorcą z szeroką wizją rozwoju firmy i swojego regionu.

Łukasz Bigo, Moja Firma: Odnieśliście komercyjny sukces. Ilu macie teraz klientów?

Michał Mysiak: W tej chwili na platformie zarejestrowanych około 2000 aktywnych kont. Aktywnych, nie martwych.

>>> ZOBACZ: Jaki CRM do małej firmy? A może… JellyCRM

Łukasz Bigo, Moja Firma: Dla kogo powstał JellyCRM?

Michał Mysiak: JellyCRM powstał jako pomoc do naszej firmy. Wraz z grupą wspólników stworzyliśmy Pomorską Fundację Inicjatyw Gospodarczych, która stworzyła sieć spółek i inicjatyw wykraczających poza nasz teren. Jesteśmy swego rodzaju seryjnymi przedsiębiorcami.

Michał Mysiak – sylwetka

Michał Mysiak jest twórcą JellyCRM i wspólnikiem w szeregu inicjatyw gospodarczych. Wraz z podobnymi sobie przedsiębiorcami założył Pomorską Fundację Inicjatyw Gospodarczych, która wspiera rozwój małych firm na pomorskim rynku, m.in. w ramach programu CODE 2.0.

JellyCRM powstał, bo po prostu potrzebowaliśmy takiego produktu.

A jakie firmy korzystają z JellyCRM?

Przedział firm, które zdecydowały się na Jelly, to od 1 do 30 pracowników. Średnia to około 4,5-5 pracowników. Mieliśmy i ciągle mamy bardzo wiele zapytań na temat wdrożeń dedykowanych. Część z nich już wykonaliśmy. Najpopularniejsze rozszerzenia, których potrzebowali nasi klienci, to moduły związane z windykacją, telemarketingiem, telekomunikacją.

img

Windykacja, telekomunikacja…! Rozwijacie się!

Tak. Planujemy w ciągu pół roku udostępnić aplikację mobilną do JellyCRM. Oprócz tego stworzyliśmy dedykowany moduł telekomunikacyjny, który pozwala na zarejestrowanie dowolnego konta SIP-owego i śledzenie jego pracy.

Proszę tylko spojrzeć: nasze zewnętrzne rozwiązanie Connectro.pl pozwala na współpracę z dowolnym, podkreślam, dowolnym operatorem telekomunikacyjnym, który udostępnia konto SIP-owe. Dotychczas CRM-y wymuszały połączenia z konkretnymi operatorami albo specyficznymi modelami centralek telefonicznych.

Czyli moduł call center jest. A co z integracją z jakimś e-commerce?

Mamy. Nie jest oficjalnie widoczny ani dostępny, ale przeprowadziliśmy już integracje z Prestą. Klienci są zadowoleni, wszystko działa.

Myślicie o ekspansji na rynek zagraniczny?

Po wakacjach zadebiutujemy na rynku francuskim. Mamy już integrację z operatorem międzynarodowych płatności, od strony procesowej najbardziej gotowi jesteśmy właśnie na Francję.

Mamy jednak świadomość, że CRM jako taki przestaje być innowacją. Chcemy odgryźć kawałek tortu CRM-owego, znamy liczbę wyszukiwań hasła w Polsce, ale wiemy też, gdzie jest sufit. Nie spodziewam się pozyskania potężnego inwestora, bo to nie jest „ten” produkt. Dlatego skupiamy się na naszej podstawowej funkcjonalności i idei rozsądnego, zrównoważonego rozwoju.

Ile trwało nim zadecydowaliście o debiucie na rynku, o zaoferowaniu JellyCRM użytkownikom?

Tak jak wspomniałem, produkt powstał przede wszystkim jako moduł wspierający sieć naszych inicjatyw. Prace nad nim prowadzone były stopniowo, tak samo wdrożenia. Oceniam, że stworzenie dojrzałego produktu zajęło nam około 6 miesięcy.

Szacuję, że od pomysłu do wdrożenia to około 2300 roboczogodzin całego zespołu.

Oczywiście w międzyczasie korzystaliśmy z innych, konkurencyjnych rozwiązań, ale nie wydawały nam się one zbyt wygodne.

Gdybyście dostali zastrzyk w wysokości 1 000 000 euro, co zmieniłoby się w JellyCRM?

Najważniejszym elementem byłoby uwzględnienie szerokiego business intelligence, modułu uczącego się, który sugerowałby lub automatyzowałby pewne akcje (np. odpowiedź, przesłanie szablonowej oferty itd.). To byłby pierwszy kierunek rozwoju.

Drugim, równoległym kierunkiem byłoby uczynienie systemu mobilnym oraz stworzenie interfejsu komunikacji i przetwarzania języka naturalnego. Z aplikacją powinno dać się porozmawiać, niech JellyCRM sam przetworzy i odpowiednio skataloguje dane.

Trzecim kierunkiem byłoby uwzględnienie najwyższego poziomu dotarcia do klientów. CRM powinien być generatorem i zbieraczem potencjalnych (zimnych) leadów, dlatego niezbędna byłaby integracja z portalami społecznościowymi. JellyCRM mógłby selekcjonować leady i sugerować ścieżkę pracy nad nimi.

Ale to nie koniec. Jako software house specjalizujemy się w tematyce telekomów, dlatego rozwijalibyśmy moduł w kierunku obsługi klienta, czyli rozwiązań call-center i contact-center.

Michał Mysiak dla młodych startupowców

JellyCRM i PFIG odniosła sukces. Dlatego zapytaliśmy Michała z jakich narzędzi korzysta w firmie. Oto jego odpowiedź:

  • Zarządzanie przebiegiem projektu od strony technicznej: pakiet JIRA, w tym Confluence
  • Miękkie zarzadzanie: Trello + Basecamp.

[Głosów:1    Średnia:5/5]
img
Tagi: , , , , , , , , ,
img
img
img
img